Pięcioletnia Zosia wraca z przedszkola, rzuca plecak w kąt i zamyka się w pokoju, a na pytanie o to, co się stało, odpowiada tylko „nic”. Rodzice dobrze znają takie popołudnia, bo małe dzieci przeżywają silne uczucia, ale rzadko mają słowa, którymi mogłyby je opisać, a bezpośrednie dopytywanie często kończy się jeszcze większą złością. W takich chwilach pomocna bywa książka, a sporo tytułów poświęconych właśnie emocjom ma w swoim katalogu wydawnictwo Papilon, specjalizujące się w literaturze dla dzieci do dwunastego roku życia. W tym tekście podpowiadamy, po które z tych książek sięgnąć w konkretnych sytuacjach, jak czytać je z dzieckiem i czego nie należy od nich oczekiwać.

Dlaczego książka ułatwia rozmowę o uczuciach?

Dziecku łatwiej mówić o złości bohatera niż o własnej. Opowieść tworzy bezpieczny dystans, bo to nie ono, a postać z książki pokłóciła się z kolegą, bała się ciemności albo poczuła się pominięta. Rodzic może wtedy zapytać, co czuł bohater, a dziecko często samo dopowiada, że „mnie też się tak zdarzyło”. Ilustracje dodatkowo pomagają nazwać to, co trudno ująć w słowa, bo pięciolatek potrafi wskazać na obrazku smutną minę na długo zanim powie „jestem smutny”.

Po które tytuły sięgnąć w różnych sytuacjach?

Książki o emocjach różnią się tematem, formą i wiekiem odbiorcy, dlatego warto zaczynać od tego, z czym dziecko faktycznie się mierzy. Poniższe zestawienie obejmuje kilka przykładów z oferty oficyny:

SytuacjaPrzykładowy tytułDla kogo
dziecko nie potrafi nazwać tego, co czujeEmomisie (Agata Matraś)3-5 lat, sztywne strony, rymowanki i proste zadania
chcemy ogólnie porozmawiać o uczuciachWszystko o emocjach (Felicity Brooks, Frankie Allen)przedszkolaki i młodsi uczniowie
pojawiają się lęki i zamartwianie sięWszystko o tym, jak się nie bać i nie martwić (Felicity Brooks)przedszkolaki i młodsi uczniowie
rodzeństwo lub dzieci w grupie często się kłócąPrzestańcie się kłócić! oraz To niesprawiedliwe! (Caroline Pellissier, Virginie Aladjidi)3-5 lat
chcemy rozmawiać o ciele i granicachWszystko o Twoim ciele (Felicity Brooks)od 3 lat
dziecko zmaga się z konkretnym wyzwaniem, np. niską samooceną12 dziecięcych wyzwańod 5 lat

Wiele z tych pozycji, razem z opisem i informacją o wieku czytelnika, zebrano pod adresem https://www.eduksiegarnia.pl/papilon, co ułatwia porównanie kilku książek o podobnej tematyce. Zanim jednak zdecydujemy się na zakup, warto zajrzeć do opisu i sprawdzić, czy forma odpowiada dziecku, bo dla trzylatka liczy się zupełnie co innego niż dla ucznia drugiej klasy.

Jak czytać, żeby rozmowa się rozwinęła?

Sama książka położona na półce niewiele zmieni. Dużo zależy od tego, kiedy i jak po nią sięgamy, a także od tego, czy dorosły daje dziecku przestrzeń na własne skojarzenia. Sprawdza się prosty schemat wspólnego czytania:

  1. Najpierw dorosły czyta książkę sam i zaznacza miejsca, przy których warto się zatrzymać.
  2. Wspólne czytanie najlepiej zaplanować na spokojny moment, a nie tuż po awanturze.
  3. Przy ilustracjach rodzic pyta, co czuje bohater i po czym to widać.
  4. Dziecko może samo zdecydować, czy chce opowiedzieć o podobnej sytuacji ze swojego życia.
  5. Po kilku dniach dobrze jest wrócić do książki i sprawdzić, które fragmenty dziecko zapamiętało.

Najwięcej daje czytanie wtedy, gdy emocje już opadły, bo dziecko w złości nie słucha historii, tylko szuka ukojenia. Rozmowa o książce kilka godzin później często otwiera temat, który rano wydawał się zamknięty.

Kłótnie i poczucie niesprawiedliwości

Konflikty o zabawki, kolejkę do huśtawki czy zasady gry należą do codzienności przedszkolaków. Dwie książki z serii objaśniającej dzieciom Porozumienie bez Przemocy pokazują takie sytuacje na przykładzie zwierzęcych bohaterów. W jednej z nich surykatka Agatka zaprasza sąsiadów do zabawy, ale sama ustala wszystkie reguły, co szybko prowadzi do sporu.

Takie historie przydają się, gdy rodzic chce pokazać, że kłótnia nie musi kończyć się wskazaniem winnego. Po lekturze można razem wymyślić, co bohaterowie mogli powiedzieć inaczej, a potem odwołać się do tych pomysłów przy kolejnym sporze w domu. Wspólne „hasło” zaczerpnięte z książki często działa skuteczniej niż kolejne upomnienie, bo dziecko kojarzy je z historią, a nie z karą.

Najmłodsi i pierwsze słowa o uczuciach

Dla dwu- i trzylatków opowieść z rozbudowaną fabułą bywa za trudna, dlatego lepiej sprawdzają się książki, w których jest dużo obrazków i mało tekstu. Kartonowe strony wytrzymują wielokrotne przeglądanie, a krótkie rymowanki łatwo zapamiętać i powtarzać w ciągu dnia. Przykładem może być „Moja wielka wyszukiwanka. Przedszkole” Susanne Gernhäuser, w której dziecko odnajduje szczegóły na planszach pokazujących codzienne przedszkolne sytuacje.

Wyszukiwanie obrazków łatwo połączyć z rozmową o emocjach. Rodzic może poprosić dziecko, żeby pokazało postać, która się cieszy, a potem tę, która wygląda na smutną, i zapytać, co mogło się jej przydarzyć. Dla dziecka, które wkrótce zaczyna przedszkole, takie oglądanie bywa też sposobem na oswojenie nowego miejsca.

Książki w przedszkolu i szkole

Nauczyciele i pedagodzy również sięgają po te tytuły na zajęciach. Zbiór „12 dziecięcych wyzwań” zawiera dwanaście opowiadań polskich autorów poruszających m.in. temat poczucia własnej wartości, agresji i tolerancji. Jedno opowiadanie miesięcznie może stać się punktem wyjścia do zajęć w grupie, rozmowy w kręgu albo pracy plastycznej.

W klasach pierwszych dobrze sprawdzają się książki łączące naukę czytania z tematem uczuć, takie jak „Ala i emocje” Małgorzaty Swędrowskiej. Dziecko ćwiczy wtedy czytanie na tekstach, które dotyczą jego codziennych przeżyć, co bywa dodatkową motywacją do pracy.

Czego nie oczekiwać od książki?

Nawet najlepsza opowieść nie zastąpi uważnej obecności dorosłego ani pomocy specjalisty. Książka pomaga nazwać emocje i rozpocząć rozmowę, ale nie rozwiąże problemów, które trwają długo i mają poważniejsze źródło. Warto skonsultować się z psychologiem lub pedagogiem, gdy rodzic zauważa niepokojące sygnały:

  • trudności utrzymują się przez wiele tygodni mimo rozmów i wsparcia;
  • dziecko ma kłopoty ze snem lub jedzeniem;
  • wycofuje się z kontaktów z rówieśnikami i rezygnuje z ulubionych zajęć;
  • wybuchy złości są coraz częstsze i trudno je uspokoić.

Książka o emocjach jest dobrym początkiem rozmowy, ale nie powinna być jedyną odpowiedzią na problemy, które wyraźnie przerastają dziecko. Poradnie psychologiczno-pedagogiczne prowadzą konsultacje dla rodziców i często same polecają lektury, które mogą wspierać pracę z dzieckiem w domu.

Od jednej książki do domowego rytuału

Nie trzeba od razu kupować całej serii. Wystarczy jeden tytuł związany z tym, co dziecko przeżywa w tej chwili, i kilka spokojnych wieczorów poświęconych wspólnemu czytaniu. Po kilku tygodniach łatwiej zobaczyć, czy dziecko samo przynosi tę książkę, wraca do ulubionych stron i używa słów, które w niej poznało. Jeśli tak, można pomyśleć o kolejnej pozycji, która pomoże oswoić następną trudną sytuację, a wieczorne czytanie stanie się momentem, w którym o uczuciach rozmawia się po prostu częściej.